Co mnie wkurza u Mikkego

Generalnie nie ma u nas polityka, który byłby tak zdecdydowany i wierny swoim poglądom jak JKM. Nie ma też polityka, który by w tak ogromnym procencie reprezentował moje (i mam nadzieję, wielu) poglądy. Mimo tego, jest jedna zasadnicza kwestia, która mnie zwyczajnie wkurza.

Nie mogę zrozumieć jak przy całej swojej wspaniałej wizji na naprawę gospodarki i na rządy w kraju, przy całej swojej wiedzy i inteligencji można być takim zatwardziałym szowinistą i szerzyć pomysły o pozbawieniu kobiet prawa do głosowania (jednak jest to jedyny jego głupi pogląd odnośnie kobiet).

Ja widzę tylko trzy słuszne rozwiązania problemu głosowania. Albo o następcy decyduje tylko jedna osoba – król. Albo decydują tylko osoby wykształcone, czy też notujące IQ powyżej jakiegoś ustalonego progu. Albo, jeśli można to nazwać słusznym, głosują wszyscy.

Absurdem jest odsuwanie wszystkich kobiet od głosu, a przy tym zezwolenie na decydowanie o losach kraju za przeproszeniem durniom. Albo głosują wszyscy, albo głosują tylko ludzie inteligentni, podział na płeć nie ma najmniejszego znaczenia. Chyba każdy się zgodzi, że najważniejsze jest to co człowiek sobą reprezentuje, a nie to gdzie nosi pakiet extra – w dekolcie czy też w kroczu.

Na swoim blogu na onecie w wpisie z 13 listopada 2009 JKM pisze o prawie wyborczym kobiet:

Żona kapitana statku może słusznie uważać, że zna się na sterowaniu lepiej od mechanika pokładowego, a nawet od II oficera – ale nadal nie jest w jej interesie, by mogły się w to wtrącać pokojówki i sprzątaczki!!

A ja odbiję piłeczkę. Kapitan statku, może słusznie uważać, że zna się na sterowaniu lepiej od mechanika pokładowego, a nawet od różnej rangi oficerów. Jednak w jego interesie leży, aby nie wtrącali się w to majtkowie i kucharze! Każdy kij ma dwa końce i jeśli chcemy ograniczać prawa głosu, co uważam za słuszny postulat, róbmy to z głową.

Dodatkowo warto zaznaczyć, że błędny jest obiegowy pogląd, że JKM jest za całkowitym cofnięciem równouprawnienia. Wręcz przeciwnie – JKM jest za tym, aby dawać kobietom przywileje (a nie równe prawa), ponieważ jak mówi kobiety są wspaniałe i mają znacznie odpowiedzialniejszą rolę niż mężczyźni.

Są dziedziny w których wiodą mężczyźni i zdarzają się kobiety i dziedziny w których wiodą kobiety i zdarzają się mężczyźni. Naturalne jin i yang i Pan JKM niejednokrotnie mówił o tym, choć czasem w irytującej i pachnącej szowinizmem formie.

Natomiast moim zdaniem szowinizm, tak samo jak feminizm jest wstrętny, ponieważ zatrzymuje się na powierzchownej warstwie człowieka, bazuje na stereotypach i uogólnieniach uniemożliwiając prawdziwie owocną współpracę oraz współtworzenie rzeczywistości przez mężczyzn i kobiety. Szkoda, że Pan JKM traci tak wiele cennych głosów wyborczych przez szerzenie poglądów, które kontrowersjami przysłaniają jego wspaniałe i inteligentne pomysły.

Jakkolwiek ten pomysł nie ma najmniejszego znacznia, ponieważ jako prezydent i tak nie wprowadzi takiego przepisu.

Warto zobaczyć co JKM sam mówi o kobietach 🙂

Reklamy

13 Responses to Co mnie wkurza u Mikkego

  1. Lanooz says:

    Polityk/prezydent to nie tylko program wyborczy i wspaniałe idee. To jest też jego obycie, kultura, kontakty międzyludzkie, bo to właśnie dyplomatyzm ma być mocną stronę człowieka, którzy będzie odpowiedzialny za to państwo.
    I dlatego JKM się do tego kompletnie nie nadaje. Jakkolwiek by mnie miał pięknych pomysłów to nie chcę warhola na reprezentatywnym stanowisku kraju. Nie chcę żeby mówił wszystko w swojej „irytującej formie”, nie chcę żeby wykpiwał się swoich rozmówców i wywyższał, nie chcę żeby obrażał ludzi (‚homosiów’, ludzi niepełnosprawnych).

    Wybacz no, ale osobiście od JKM już wolę nawet Jarosława Kaczyńskiego.

  2. rakpap says:

    Czyli wolisz pięknie sprzedających się polityków którzy mają w dupie Polskę, rozprzedają ją i manipulują masami mając w poważaniu wolności obywatelskie. Ok. W końcu żyjemy w świecie pozorów.

  3. Lanooz says:

    nie widze w tym sprzedajnosci i manipulacji. ale z kolei nie próbuj nawet twierdzić, ze nie widze bo jestem rzekomą ofiarą manipulacji. jeżeli zgoda na pewne działanie, konswekwentna zmiana poglądów jest manipulacją, to ok, moge byc zmanipulowana. zapewne w takim samym stopniu jak ty.

    ogólnie czuję u ciebie ostatnio wielki sprzeciw systemowi, ze za wszystkim coś musi stać, ktoś na pewno ma złe intencje i w ogole teoria spiskowa itd. ale poważnie, cała taka seria sie u ciebie mi nagle ujawnila, tak ze mało pozytywnie patrze na twoje oinie 😉 brak tu jakiegos obiektywizmu i konstruktywnosci.

  4. AG says:

    feministki-zle, szownisci-zle.
    wszystkie organizacje, politycy, stowarzyszenia – cele. – zle.
    pozytywne idee popadajace w skrajnosci.
    jak tu nie oszaleć? jak pozostać wiernym swoim idealom?
    ludzie zapominaja o jednym. ze nie znalazl sie jeszcze taki co by kazdemu dogodził.
    ale fuck! wylaczanie kobiet de facto z zycia publicznego! ja nawet nie jestem za parytetami. a niech tam i bedzie wiekszosc kobiet, moze byc i lesbijka i gej i hermafrodyta do cholery jasnej!
    po prostu ludzie maja problem ze sobą. kiedy sie nauczymy patrzec bez sterotypow?
    zacznijmy wierzyc, tylko nie popadajmy w fanatyzm.
    dlatego przestalam o sobie mowic,ze jestem feministka, bo to slowo ma rozne wydzwieki.

    • rakpap says:

      Dlaczego wszystkie stowarzyszenia, politycy i organizacje źle?
      Nikt nikomu nie każe wszystkim dogadzać 🙂 dobrze, że jest zróżnicowanie wśród ludzi, dzięki temu mamy cywilizację. Jakbyśmy wszyscy dążyli tylko do tego by się nażreć i wyspać to byśmy dalej latali owłosieni 🙂

      • AG says:

        hm…myślę, że byłoby całkiem ciekawie;D
        i przyjemnie.
        kopulacja sprzyja ludzkości. xD

  5. MephU says:

    Jako, że będę chciał oddać swój głos właśnie na JKM to ostatnimi czasy oglądałem sporo jego wystąpień. Na ogół podoba mi się jego wizja państwa, oczywiście trzeba wziąć poprawkę, że jako sam prezydent co najwyżej mógłby zawetować kilka bzdurnych ustaw, lub jak stwierdził w jednej z wypowiedzi, za pomocą orędzi uświadamiać ludzi. Od czegoś trzeba zacząć. Jednak niedawno słuchając jego wywiadu na portalu ‚Wolne Media’ nie spodobała mi się szczególnie jedna odpowiedź. Problem tyczy się GMO, odczułem, że nie ma nic przeciwko wprowadzania na polski rynek GMO twierdząc że jest zwolennikiem bioróżnorodności. Biorąc pod uwagę np. fakt krzyżowania się roślin naturalnych i modyfikowanych jest to zagrożenie dla bioróżnorodności, ponieważ modyfikowane organizmy będą wypierać naturalne, obie formy roślin nie mogą współistnieć obok siebie, nie mówiąc już wtedy o fakcie łamania prawa patentowego i przymusu płacenia kar finansowych, czy opłat patentowych, takim firmom jak Monsanto przy zanieczyszczeniu siewu, czego wydawałby się że normalnie JKM powinien być przeciwny. Pomijając również, że taka żywność jest jak dla mnie trucizną. Zastanawia mnie teraz czy taka a nie inna odpowiedz JKM jest efektem niewiedzy czy wynika faktycznie z jego świadomych przekonań.

    Jeśli chodzi o przytaczany szowinizm… Ja bym nie nazwał szowinistą człowieka, który twierdzi, że są prace, do których lepsze predyspozycje ma mężczyzna oraz takie, w których lepiej sprawdza się kobieta. Predyspozycje naturalne sprawiają, że na ogół kobieta jest drobniejsza od mężczyzny i nie nadaje się do prac wymagających wiele siły, dlatego kobiety nie pchają się do pracy np. w kopalni a i pracodawca by pewnie jej nie chciał bo byłaby mniej wydajna, a jeśli by pracowała i byłaby mniej wydajna to dlaczego miałaby zarabiać tyle samo co wydajniej pracujący mężczyzna. Nie ma co ukrywać, że chociażby mózgi obu płci działają inaczej, nie używają tych samych partii w takich samych procentach co można by chociażby zaobserwować na procencie mężczyzn i kobiet na różnych kierunkach studiów. Studia sami sobie wybieramy i zauważcie że kobiety niechętnie idą na kierunki techniczne, elektrotechnika, mechatronika, informatyka itp. natomiast na kierunki powiedzmy humanistyczne faceci się nie garną. To pokazuje, że jesteśmy różni i nadajemy się na ogół do różnych prac. Tak ogólnikowo myślę, że wystarczy 😉

    PS Pierwszy raz jestem na twoim blogu, podoba mi się, podoba mi się tematyka tu zawarta, przeglądam dalej 🙂

  6. rakpap says:

    Jeżeli chodzi o poglądy JKM na GMO myślę, że to raczej niewiedza. JKM w ogóle ma chyba ‚ciekawe’ poglądy na zdrowe odżywianie się. No cóż, nie ma takiego co by wszystkim dogodził.

    Natomiast jeśli chodzi o szowinizm – musze przyznac ze dotarłam juz do źródeł w których JKM prostuje troche ten pogląd na pozbawianie kobiet głosu i jest to raczej manipulacja medialna niż de facto szowinizm.

    Bardzo mi miło MephU gościć Cię na blogu:D

  7. Ilayla says:

    Hmm, może się mylę, to mnie popraw, ale JKM nie chce odbierać prawa głosu kobietom, jak demokracja to demokracja i WOLNOŚĆ zawsze na pierwszym miejscu, exeqo z praworządnością, prawda? Chyba, że monarchia zapanuje i nikt nie będzie „musiał” głosować. O ile mi wiadomo, JKM ma swój osobisty pogląd na tę sprawę taki, ze „kobiety nie powinny głosować”. Nie powinny nie oznaczą, zabronię im jeśli będę mógł. Najważniejsze jest to czym to motywuje – kobiety (na ogół – ja, Ty, i jeszcze sporo wyjątków to jednak wyjątki) nie interesują się zazwyczaj polityką. Znam mnóstwo takich przypadków. Nie interesują się to jedno. Nie mają za bardzo pojęcia co się dzieje naprawdę, bo na to trzeba poświęcić czas, a tu i dzieci i kariera i mąż i hobby. Druga kwestia – historią i ekonomią też rzadko się interesują (ja historią nadal słabo, ale ekonomią dopiero niedawno się zainteresowałam) – jak ktoś taki może świadomie głosować i współdecydować o przyszłości wszystkich? Oczywiście nie tyczy się to wtedy tylko kobiet! Najlepiej to by było zrobić test przed wyborami na świadomość z WOSu itp 😉 Kto by zdał (nie za trudny, ale konkretny) to by mógł głosować. No i pewnie kobiety częściej by odpadały, chyba, ze same by się zainteresowały. Tam myślę. Ale to nie wszystko – kobiety myślą sercem i bardzo łatwo je namówić na hasła socjalistyczne (potrzeba opiekowania się). A to też niedobrze… I myślę, że to właśnie o to chodzi JKM.
    A na moim blogu odpisałam Ci co z tym fałszowaniem wyborów. Ale mam nowy pomysł i chyba napiszę do sztabu WiPu… bo niegłupi, tak myślę… 🙂

  8. yarrsung says:

    Nie rozumiem w zasadzie tego oburzenia na opinię JKM dotyczącą kobiecego prawa do głosowania. Ludzie mylą w dodatku prawo głosu z prawem do startowania w wyborach i wkurzają się, że JKM chce wykluczyć kobiety z życia politycznego. Nic takiego nie ma miejsca. JKM chce, po prostu, ograniczyć wpływy socjalistyczne taką (trochę) karkołomną metodą. Zważywszy, że na niego też głosuje wiele kobiet może to być zaskakujące, ale… te kobiety, które na niego regularnie (to ważne) głosują zdają sobie, w większości, sprawę o co w tym chodzi. Weźmy bowiem np. zawód nauczyciela. Jest to zawód potwornie wręcz sfeminizowany. Jeśli ktoś myśli, że nauczyciele w swej masie są konserwatywno liberalni, że są prawicowi czy libertariańscy, to się grubo myli. Sektor edukacyjny, zwłaszcza jego część okupowana przez państwo, jest socjalistyczny, czerwony jak cegła. A pójdźmy do przeciętnego urzędu, czy na pocztę: ile tam pracuje mężczyzn? I nie mówię o ochronie czy listonoszach, a o urzędnikach… a raczej urzędniczkach.
    Generalnie ludzie będący na garnuszku państwa, czyli należący do sfery budżetowej, są propaństwowi (nie mówię o partiach), probiurokratyczni i o niebo bardziej socjalistyczni, niż ludzie prowadzący własną działalność. A własną działalność, poprawcie mnie jeśli się mylę, prowadzą głównie mężczyźni. Większość budżetówki to kobiety.
    W dodatku większość kobiet nie interesuje się polityką. Oczywiście istnieje grupa kobiet, które prezentują zdrowy rozsądek o stopniu znacznie wyższym, niż przeciętny facet, ale… dla nich jest właśnie miejsce w polityce. Skoro są inteligentne, mądre, wiedzą o co w tym całym bałaganie demokratycznym chodzi i chcą coś zmienić to powinny startować w wyborach! Ja bym na taką kobietę bez mrugnięcia okiem zagłosował, bo cenię np. panią premier Thatcher czy Sarę Palin.
    Jeśli jednak statystycznie na 100 kobiet jedna czy dwie… a niech nawet będzie dziesięć wie coś więcej o polityce i historii niż to, co serwuje GW lub TVN/TVP, to 90% nie wie nic albo prawie nic i zawsze wygrywać będą mało świadome, acz zindoktrynowane. I ja nie potępiam jakoś szczególnie tych 90%, bo one w znakomitej większości będą chciały dobrze. Tyle że wybór dobra jest (musi być) świadomy. Trzeba wiedzieć, zrozumieć, obserwować, rozpoznać i dopiero głosować. A kobiety nie mają na to po prostu czasu, a często również chęci. Kończą zazwyczaj na ostatnim punkcie.
    Co do facetów: jasne, że większość też głosuje źle (źle dla społeczeństwa). Ale faceci bardziej interesują się, mimo wszystko, historią i polityką. Kobiety łatwiej jest przekonać do jakiegoś poglądu, ale trudniej je przy tych poglądach utrzymać. Bo np. JKM powie coś na temat roli kobiety w społeczeństwie (coś normalnego i oczywistego: np. że kobieta jest ostoją rodziny i jej rola w domu jest niezwykle ważna, jeśli nie najważniejsza), media to przeinaczą (np. dadzą informację, że JKM uważa, że kobiety nie powinny pracować, tylko powinny siedzieć przy garach), a wiele kobiet do JKM się zniechęci. I nie będą wnikać o co naprawdę chodziło. Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność zetknięcia się z kilkoma kobietami, które twierdziły, że kiedyś to głosowały na JKM, ale on rzucał szowinistyczne hasła, że on nie ma szans, że się z nim zgadzają, ale wolą zagłosować na kogoś, kto zrealizuje choć minimum… etc. Pokazuje to dobitnie, że one kompletnie nie zrozumiały o co w tej zabawie chodzi. Nie mówiąc o ideologii. Mało tego: nie znały podstawowych definicji (np. czym jest państwo). Dorosłe kobiety prezentowały poziom gimnazjalistów.
    I, proszę, nie unoś się i nie odbierz tego co piszę jako ataku na kobiety. Z moich doświadczeń wynika bowiem, że JKM ma sporo racji.
    Najlepiej, moim zdaniem, byłoby, gdyby głosowali wyłącznie ci (kobiety i mężczyźni), którzy o polityce mają większe pojęcie. Nie wiem tylko jak to by można było weryfikować 🙂
    No i jestem przeciwnikiem demokracji 😀

    A druga kwestia dotyczy GMO. Otóż JKM jest zwolennikiem wolnego rynku i podejrzewam, że to właśnie przez pryzmat tych poglądów postrzega żywność genetycznie modyfikowaną. Jeśli coś będzie korzystne, to się utrzyma. Jeśli będzie niekorzystne czy wręcz szkodliwe, to ludzie o tym zapomną, a firmy zbankrutują.

    Pozdrawiam!

  9. miss hutchence says:

    co do gmo to niekoniecznie tak będzie,
    gdyż przenosi się ono na WSZYSTKIE

  10. miss hutchence says:

    uprawy i zostanie nam wtedy jedynie spożywać to gówno,
    które, co potwierdzono naukowo, powoduje wiele nieuleczalnych chorób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: