Jeśli chcemy być Unijczykami, musimy zrozumieć

Wolne media rozwodzą się nad zaletami Unii i nad korzyściami dla Polski związanymi z niesamowitymi dotacjami. Żadnej krytyki. O cudownym euro i braku krytyki w mediach już pisałam w poście „Eurosuwerenność„. Ogółem zamiast słuchać tych bzdur w tv o korzyściach dla PL można sobie markerem napisać na kartce „Unia jest cudotwórcza.” i nalepić na telewizor. Efekt ten sam.

Nie rozumiem dlaczego tak łatwo i lekko uwierzyliśmy, że Unia Europejska daje bezinteresownie miliardy „dotacji” na rozwój. Jak wiemy w polityce nie ma przyjaciół, są conajwyżej partnerzy i pieniędzmi nie sypie się ot tak. Po za tym chyba oczywiste jest, że żeby sypać pieniędzmy najpierw trzeba je uzbierać.

Wszystkie państwa członkowskie płacą składki na rzecz Unii i z tych pieniędzy się rozporządza sprawami państw członkowskich. Nazwałabym te składki podatkami. My płacimy podatki państwu, część pieniędzy się rozpływa między urzędników, a następnie państwo płaci podatki Unii i jeszcze większa część pieniędzy rozpływa się w gigantycznej biurokacji Unii. Teraz nasze zarobione pieniążki z podatków wracają uszczuplone o pensje dla tych wszystkich urzędasów w postaci dotacji dla rolników, dotacji dla rozwoju, etc. etc.

Moje pytanie: PO CO?!

Dlaczego trzeba było oddawać inicjatywę dofinansowań Unii Europejskiej. W Polsce funkcjonowały dofinansowania już wcześniej. Pójdę krok dalej, dlaczego nie można od razu znieść podatków i niech każdy sobie sam wypracuje „dotacje” na swoje gospodarstwo rolne, na swoją firmę, na działalność społeczną na rzecz czegoś tam jeśli ma takie życzenie i tak dalej. Wtedy z wypracowanych pieniędzy będziemy opłacać to co jest naprawdę potrzebne, a nie pracę kapryśnego urzędnika, nie ważne unijnego czy polskiego.

Nie mogę zrozumieć jak to się dzieje, że media wciskają nam widoczne gołym okiem półprawdy i półkłamstwa, a my to połykamy w całości i się cieszymy z tego jaka ciocia Unia jest fajna, dofinansowuje Polskę! Błagam. To co powiem teraz będzie radykalne i niepopularne, ale Unia nas nie dofinansowuje. Ona nas okrada.

Co roku nasze składki na Unię Europejską są coraz wyższe. Nie specjalnie mnie to dziwi, to oczywiste – im dalej w las, tym więcej drzew. Im dalej w Unię tym więcej ustaw i pracy urzędników do opłacenia. Naprzykład ustawy o wymaganym kształcie ogórka i banana. Na nic lepszego pieniądze z naszych podatków nie mogły powędrować.

Zgodnie z wyliczeniami na stronie patriota.pl na 9 miliardów składki przypada nam 6,5 miliardów dotacji. 2,5 miliardy złotych idzie na prostowanie bananów zamiast np: budowę autostrad, dofinansowanie służby zdrowia, czy cokolwiek innego, czego potrzebujemy MY, a nie bogaci po dziurki w nosie urzędnicy.

Mimo tego, że nie lubię epatować takimi sloganami jak „doprowadzanie do utraty niepodległości” czy „pogłębianie nędzy obywateli” użycie ich tutaj jest w 100% zasadnie. Niepodległość straciliśmy i nie mieliśmy nic do gadania (bo konstytucyjne prawo do referendum w sprawie przekazania władzy nad krajem zostało sponiewierane i przemilczane przez wszystkie, bez wyjątku, wolne media, co więcej Pan Tusk nie raczył, aby chociaż ten traktat przed podpisaniem przeczytać), a bogactwa na pewno nam nie przydaje przepływ naszych pieniędzy przez te wszystkie szczeble biurokracji lokalnej (państwowej) i uninej.

Tak na marginesie, niektórym patriotom łzy się cisną do oczu i ciskają gromy za to, że podczas potopu szwedzkiego Polska szlachta „sprzedała” Polskę zamiast bronić interesu ojczyzny. Właśnie dzieje się to samo tylko w wersji współczesnej i pozbawionej akcentów wojennych. Za czasów potopu szwedzkiego Polacy podpisali umowę, że oddadzą ojczyznę w zamian za zachowanie tytułów i majątków. Teraz sprzedajemy ojczyznę w zamian za „dotacje” Unijne, które są fikcją! Polska wyszła obronną ręką z potopu szwedzkiego, wierzę, że teraz będzie tak samo.

Natomiast pytanie, czemu tytuł postu jest taki, a nie inny. Przecież przystąpiliśmy do Unii, podpisaliśmy traktat i jeśli wybierzemy Komorowskiego czy innego Kaczyńskiego nie ma co liczyć na zmiany na lepsze. Napisałam taki tytuł dlatego, że narazie jesteśmy ślepymi Unijczykami. I niestety, proces uzdrawiania boli. Zawsze.

Reklamy

2 Responses to Jeśli chcemy być Unijczykami, musimy zrozumieć

  1. rip says:

    Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że straciliśmy niepodległość. Owszem nie jesteśmy państwem w pełni suwerennym, ale moim zdaniem należy odróżnić samodzielne i dobrowolnne zrzekanie się przez państwa cześci swoich uprawnień na rzecz organizacji międzynarodowej od zrzeczenia się jej pod presją innych państw.

    „przekazanie władzy nad krajem” – rozumiem, że chodzi o traktat lizboński?
    Dzięki niemu, między innymi:
    -wzmocni się rola parlamentu eurpejskiego i parlamentów krajowych – co daje obywatelom większą możliwość uczestnictwa w procesie decyzyjnym.
    -parlamenty narodowe zyskają większe możliwości udziału w pracach UE, wprowadzenie zasady pomocniczości.
    -nastąpi podział kompetencji -> rozjaśnienie relacji między państwami członkowskimi i UE
    -państwa będą mogły wystąpić z UE (TZ jest pierwszym traktatem, który wyraźnie przewidział taką możliwość)

    Nie jest tak źle 😉

  2. rakpap says:

    Jakie dobrowolne zrzekanie się niepdległości? Ja dobrowolnie niczego się nie zrzekałam, ani Ty, ponieważ nie zostało przeprowadzone referendum. Czemu? Czyżby politycy bali się wyniku takiego jak przy pierwszych referendum w Irlandii?

    Republiki Związku Sowieckiego też dobrowolnie przystępowały do ZSRR i myślały, że dzięki temu nastąpiły raj na ziemi. Raju nie było, za to rozpętało się niezłe piekiełko w gułagach i nie tylko.

    W jaki sposób wzmocnienie roli pralamentu europejskiego ma dać nam możliwość w procesie decyzyjnym. Zresztą to nie my mamy decydować tylko wybrany przez nas kandydat. Najlepiej jeden, który mianuje absolutne minimum urzędasów i ministrów. Co to znaczy wzmocnienie decyzyjności parlamentów krajowych. Największą decyzyjność miały gdy byliśmy suwerenni.

    Po co nam uczestnictwo w pracach UE? Pracujmy nad własnym krajem, bo tego naprawdę potrzebujemy. A nie jakiejś Unii na którą wydajemy ogromne pieniądze.

    Kto chce wychodzi z Unii, nie widze w tym nic dziwnego. Dobrze, że traktat to uściślił, gorzej jeśli uściślił w nieciekawy sposób. Zaczęłam czytać traktacik, 700 stroniczek jakże jasnego tekstu, jak skończę z pewnością napiszę o szczegółach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: