Fragment książki „Lewy czerwcowy” Jacka Kurskiego

Dzisiaj zamieszczam fragment książki Jacka Kurskiego, będącej wywiadem z różnymi przedstawicielami rządu we wczesnych latach ’90 podczas tworzenia się demokratycznej Polski. Aktualnie do jakiegoś 14.06 jestem poza domem i mało siedzę przy kompie – stąd brak aktywności na blogu.

Zamieszczam fragment wywiadu z Adamem Glapińskim, ministrem budownictwa w rządzie Bieleckiego.

– Czym dalej od 1990 roku, tym szok Balcerowicza wydaje sie większą klapą. Dlaczego?

– Ów szok poza puszczeniem cen, otwarciem granic, wymienialną wewnętrznie złotówką, miał objąć zmiany własnościowe, a zwłaszcza zmiany struktury władzy ekonomicznej. Miał, ale nie objął. Na tym polegała zupełnie nie dostrzegana przez rząd Mazowieckiego różnica między zapowiedziami, a tym co było zrealizowane. Już po kilku tygodniach działąnia planu publiczne padały pytania: dlaczebgo nic się nie dzieje w strukturach władzy ekonomicznej, na dole – w przedsiębiorstwie i na szczeblu centralnym – w ministerstwach i NBP. Dlaczego Balcerowicz w ogóle nie wymienia ludzi.

– Przypomnijmy jak było. Uwolniono ceny, więc rosły lawinowo kasując popyt ludności. Po dwóch miesiącach ceny ustabilizowały się na najwyższym możliwym poziomie, wtedy brak popytu zatrzymał hiperinflację. Gdy zabrakło pieniędzy na zakupy, sklepy zapełniły się. To co zewnątrz wydawało się przede wszstkim równowagą i stabilizacją – w Polsce oznaczało głównie recesję. Pieniądz potraktowano szokowo, granice otwarto na oścież, przedsiębiorstwa pozostały socjalistczne. Niezmiennie produkowały mniej, za to drożej, bo sprzedając mniej (z braku pieniędzy u ludzi) i chcąc przetrwać – podnosiły cenę jednostkową produktu. Później tłumaczono się, że nie było jasne jak to będzie i dopiero po pół roku dostrzeżono, że zmiany strukturane idą zbyt wolno, co było oczywiście eufemizmem.

– Od samego początku ludzie o różnych punktach widzenia, na lewo od Balcerowicza, np. Ryszard Bugaj czy Maciej Jankowski, albo prawicowi jeszcze wtedy liberałowie (będący częścią PC) ostro krytykowali Balcerowicza za brak zmian we własności władzy ekonomicznej czyli, że zamiast kapitalizmu mamy postkomunizm, gdzie otwarto granice, uwolniono ceny, ale wszystkie decyzje są scentralizowane w Ministerstwie Finansów, tak jak kiedyś w Biurze Politycznym. Spółki nomenklaturowe rozkwitają, bo mają dostęp do władzy ekonomicznej i „niby wolnego” rynku, na którym zwykli kapitaliści, czy nowi konkurenci nie mogę się oczywiście pojawić, bo nie są w stanie otrzymać normalnego kredytu, ani obługiwać horrendalnie oprocentowanego. Przewidywano już wtedy dokładnie co się działo w gospoarce dalej. Proszę zajrzeć do ówczesnych tekstów, (choć nie znajdziecie ich panowie w „Gazecie Wyborczej” i innych zbliżonych do UD)

– Recesja zwiększała zyski nomenklatury, bo ta już wcześniej usadowiłą się w najbardziej dochodowych punktach otoczenia przedsiębiorstw, żerując na przymusowym pośrednictwie itd. Powstał socjalizm rynkowy – zbiednieli ludzie, zyskali importerzy i nomenklatura. Co było największym błędem Balcerowicza?

– Że nie zmienił struktur władzy ekonomicznej i nie wymienił kadr. Warunkiem powodzenia jakiejkolwiek głębokiej reformy była masowa wymiana ludzi w ministerstwie finansów, handlu zagranicznym, sprawach zagranicznych, NBP itd. Bez niej ta reforma nie miała szans. Wszyscy przecież znaliśmy tych ludzi! (…) Mazowieckiemu i Balcerowiczowi zabrakło po prostu woli politycznej i odwagi działania przeciwko interesom swoich kręgów towarzyskich. Skutki zmarnowanej wtedy szansy masowej wymiany kadr są nieodwracalne.

– Co to znaczy masowa wymiana kadr?

– Najprostszy zabieg: wymiana piętnastu, dwudziestu wysokich urzędników na kluczowych stanowiskach (wiceminister, dyrektor departamentu) we wszystkich podstawowych instytucjach takich, jak MF, NBP, MSZ, MWGzZ, inne ministerstwa gospodacze, Główny Urząd Ceł, Urzędy Skarbowe – przy, co oczywste, niedopuszczeniu do tycg funkcji „nowych” agentów ze słóżb specjalnych. Nowi ludzie pracowaliby najpierw ze starym niższyb personelem, stopniowo później przez lata zastępowanym według reguł fachowości na młodszy. W ograniczonym zakresie należało to samo zrobić w całej terenowej administracji gospodarczej. To była najprostsza sprawa, którą np. w Czechosłowacji przeprowadzono bardzo sprawnie.
(…)
– Balcerowicz mówił, że nie ma ludzi podczas gdy tym ludziom po prostu nie dawał szansy?

– Bo w grę wchodził tylko ktoś z tego samego co reszta środowiska. Balcerowicz nie mógł wyrwać się poza krąg swoich dawnych znajomych. On się trudno przyzwyczaja do nowych ludzi, jest bardzo zamknięty, nieufny. Gdy afera FOZZ nabrała rozgłosu, szepnął mi kiedyś sarkastycznie do ucha w czasie obrad rządu „nie wiem jak będę pracował, jak mi wszystkich z ministerstwa wyaresztują”. Był rzerażony tym, co zostało ujawnione, zasięgiem kręgu osób, które musiały być w to umoczone. Ale nie wyciągał wniosku, że należy zacząć ludzi zobowiązanych do nadzoru nad FOZZ, czy Bankiem Handlowym po prostu zwalniać. Nigdy nie wykonał takiego ruchu, do ostatniej chwili trzymał Sawickiego! Nie chciał publicznego ujawnienia całej prawdy.

– Społeczeństwo cierpiało wyrzeczenia na stabilizacji gospodarki, a ten surowy ale sprawiedliwy Balcerowicz – na takiego przecież wyglądał – przyglądał się jak establishment nomenklatury finansowej defrauduje w tym czasie miliardy dolarów na szkodę budżetu, którego miał chronić?

– (…) Jestem głęboko przekonany o najlepszych chęciach i dobrej woli Leszka Balcerowicza. Jego fatalną natomiast wadą była katastrofalna w skutkach dla Polski niezdolność do wydobycia się z zaklętego kręgu ludzi, wśród których się ukształtował.

– Skąd wzięła się atmosfera, w której setki miliardów wyciekające z budżetu poprzez np. FOZZ nie skłaniają Balcerowicza do żadnych przeciwdziałań? Dlaczego Polacy nic nie wiedzieli o złodziejskiej klice w Ministerstwie Finansów?

– 95% gazet się o to usilnie starało (z „Gazetą Wyborczą” na czele). Podobnie telewizja. Sprawa FOZZ w ogóle nie mogła przedostać się do opinii publicznej, tak samo jak nazwisko Sawickiego. Kontraktowy sejm nigdy nie zainteresował się tajemniczością funkcjnowania systemu decyzyjnego Ministerstwa Finansów: jak wygląda tam proces decyzyjny, któzy urzędnicy za co są odpowiedzialni. Każdy oważny krytyk Leszka Balcerowicza był od razu kasowany przez środki masowego przekazu jako oszołom, zawistnik, prymityw albo pogrobowiec nakazowej gospodarki socjalistycznej. (…)

– Liberałowie (KLD, dzisiaj PO – przyp. mój) krytykowali układ, dopóki się w nim nie znaleźli?

– Tak. Przez pierwsze trzy miesiące oczekiwano jeszcze na starcie dwóch panów „B” i odejście Balcerowicza, chociażby z funkcji wicepremiera. Bielecki jednak go nie usuwał, nie zarządał nawet od niego przeprowadzenia istotnych zmian w jego ministerstwie.
(…)
– Czy ekspansja liberałów stała w sprzeczności z interesami gospodarczymi kraju?

– Tak. Ich wtopienie się w istniejący układ oznaczało rezygnację z dokonania antynomenklaturowej rewolucji w polskich finansach i bankowości, z odsunięcia od władzy ludzi ze służb specjalnych PRL. Wzmocniło postkomunistyczny układ władzy gospodarczej politycznie i propagandowo, uczyniło go bardziej „europejskim” i przydało mu pseudokapitalistycznego blichtru. Umożliwiło tumanienie młodego pokolenia, czego nie było w stanie osiagnąć samo „magdalenkowe” środowisko UD.
(…)
– Nie było tak, że zaczęli i się cofnęli?

– Nie! Wystarczyło, że zetknęli się z potęgą systemu. Bielecki jako premier natychmiast dostał d Milczanowskiego wykaz agentów w bankach i administracji finansowej (szerszy niż listy Macierewicza). Zorientwał się, jaka to potworna skamielina i jakie powiązania. Wtedy musiała zapaść decyzja. (…) I nagle liberałowie zaczęli pojawiać się w otoczeniu ludzi z zarządów banków, Ministerstwa Finansów, nomenklatury. Całkowicie wtopili sę, mam nadzieję, że bez przyjemności, w środowisko generacji ’84.

Reklamy

2 Responses to Fragment książki „Lewy czerwcowy” Jacka Kurskiego

  1. Eli Wurman says:

    Serio, przestaję kumać: to pasuje Ci ten Korwin i jego bleblanie o wolnym rynku (tak długo, jak długo nikt nie wyciągnie danych), czy jednak masz jakieś lewicowe ciągoty?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: